Są w życiu takie dni, których się nie zapomina… Powitanie nowego proboszcza – księdza Krzysztofa Romańskiego

Był czas pożegnań. Nadszedł czas powitań.

26 sierpnia 2026 roku, w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, w kościele parafialnym pw. Trójcy Świętej w Graczach swoją pierwszą Mszę Świętą w naszej parafii odprawił nowo mianowany proboszcz – ksiądz Krzysztof Romański.

Parafianie przywitali go liczną obecnością na Eucharystii, mimo że była to środa – zwyczajny dzień pracy i obowiązków. Wraz z księdzem Krzysztofem Mszę Świętą koncelebrował ksiądz Paweł Chudzik.

Sam ksiądz Krzysztof przyznał, że sprawował tę Mszę Świętą z wielką tremą. W pierwszej parafialnej homilii powiedział:

„Są w życiu takie dni, których się nie zapomina. I to jest taki dzień w moim życiu.”

Te słowa zabrzmiały szczególnie mocno. Bo dla nowego proboszcza był to pierwszy dzień w nowej parafii, a dla nas – pierwszy dzień kolejnego etapu po pożegnaniu księdza Artura.

Ksiądz Krzysztof powiedział, że przychodzi do Parafii Trójcy Świętej w Graczach z radością i pokorą. Wie, że będzie kontynuował dzieła swoich poprzedników, i właśnie w tym widzi swoją rolę – nie zaczynać wszystkiego od nowa, ale wejść w historię wspólnoty, którą przez lata tworzyli inni.

Podzielił się również radością, że jego pierwszy dzień w Graczach przypadł właśnie w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej. W Jej wizerunku zwrócił uwagę na blizny na twarzy Maryi – ślady ludzkiego działania.

Blizny ma każdy z nas.

Ma je również każda wspólnota. Ma je także parafia. I – jak zauważył ksiądz Krzysztof – nie trzeba udawać, że ich nie ma. Trzeba natomiast nauczyć się przynosić je Panu Bogu.

Niedawno parafianie żegnali księdza Artura. Ksiądz Krzysztof również żegnał się ze swoimi dotychczasowymi parafianami. To także są pewnego rodzaju rany – ślady rozstań, zmian i doświadczeń. Nie muszą jednak być znakiem wyłącznie bólu. Mogą stać się śladem tego, co przeżyliśmy, czego się nauczyliśmy i co pozostanie w nas na zawsze.

Nowy proboszcz przyznał, że chce uczyć się naszej parafii – jej ludzi, historii, radości, trosk i codzienności. Ale jednocześnie wyraził głębokie pragnienie, abyśmy razem z nim szukali Pana Boga.

To ważne słowa.

Bo ksiądz Krzysztof nie przyszedł do nas jako ktoś, kto ma gotowe odpowiedzi na wszystkie pytania. Przyszedł z gotowością, aby poznawać i słuchać. I z pragnieniem, abyśmy wspólnie szukali tego, co najważniejsze.

U progu swojej posługi w Graczach poprosił przede wszystkim o modlitwę – tę, która, jak powiedział, jest mu najbardziej potrzebna. Sam również obiecał, że będzie przy nas: w ważnych chwilach naszego życia, zarówno tych radosnych, jak i tych trudnych i smutnych.

Swoją homilię zakończył prostym, a jednocześnie pełnym znaczenia wezwaniem:

„Matko Boska Częstochowska – prowadź nas”.

Witamy w naszej parafii!

Po zakończeniu Mszy Świętej przyszedł czas na pierwsze oficjalne słowa powitania.

Zgromadzeni wierni witali księdza Krzysztofa, wręczając mu kwiaty i składając płynące z serca życzenia. Byli przedstawiciele Liturgicznej Służby Ołtarza i scholi parafialnej, przedstawiciele całej wspólnoty – członkowie Parafialnej Rady Duszpasterskiej i Ekonomicznej, przedstawiciele młodzieży oraz społeczności MONAR w Graczach.

Płynęły słowa życzliwości, nadziei i dobrych życzeń. Mamy nadzieję, że dodadzą księdzu Krzysztofowi otuchy i utwierdzą go w przekonaniu, że przyjęcie tej nowej drogi, choć wymagające, może przynieść piękne owoce.

Cztery dni wcześniej żegnaliśmy księdza Artura. Dziś witaliśmy księdza Krzysztofa.

Jedno wydarzenie nie przekreśla drugiego. Jedno jest konsekwencją drugiego. Tak właśnie wygląda życie wspólnoty – ktoś odchodzi, ktoś przychodzi, a dzieło Kościoła trwa.

Dlatego dzisiaj nie pytamy jeszcze, jak będzie.

Dzisiaj mówimy: „Witamy”.

Witamy Cię, Księże Krzysztofie, w Graczach.

Przyjmujemy Cię z radością, ale także z pokorą – bo wiemy, że przed nami wszystkimi czas poznawania się, budowania zaufania i wspólnej drogi.

Życzymy Ci, abyś szybko poczuł, że nie jesteś tutaj sam.

Żebyś znalazł wśród nas ludzi, na których będziesz mógł liczyć.
Żeby nie zabrakło Ci siły, cierpliwości i mądrości.
Żeby Pan Bóg prowadził Cię w każdej decyzji.
Żeby Matka Boża Częstochowska otaczała Cię swoją opieką i rzeczywiście prowadziła nas wszystkich.

A nam wszystkim życzymy, abyśmy potrafili przyjąć ten nowy etap z takim samym zaufaniem, o jakim mówiliśmy jeszcze kilka dni temu.

Bo choć nie znamy przyszłości, możemy ją powierzyć Bogu.

Księże Krzysztofie – witamy w naszej parafialnej rodzinie.

Niech to będzie dobry czas.

Niech będzie czasem wiary, współpracy, wzajemnego zaufania i wspólnego szukania Pana Boga.

Matko Boska Częstochowska – prowadź nas.

Szczęść Boże, Księże Proboszczu!